[Z cyklu: Moja Biblia.]

(„Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko.” Pieśń nad Pieśniami” 8,7)

Gdy MIŁOŚĆ podała mi swą cenę
nie próbowałam nawet się targować –
za życie dziecka, które mam przy piersi
zbawienie mojej nieśmiertelnej duszy…

Tak mi się jakoś ostatnio pomyślało… Nawiasem mówiąc – jest to pierwszy wiersz, który napisałam od baaardzo długiego czasu…

Walentynka dla żony księdza? ;)

Kto wstawi się za nami
u Pana, co drogami
krętymi każe iść?
Kto nas usprawiedliwi,
gdy Pan się będzie dziwił,
że to już właśnie MY?
Ja wstawię się za Tobą
i z podniesioną głową
dziękował będę, że
Pan dał mi właśnie Ciebie,
w radości i w potrzebie –
na lepsze i na złe…
A Ty choć powiedz słowo,
że zawsze byłem z Tobą –
bo chciałem tak i już!
I razem chleb jedliśmy
i równym krokiem szliśmy
wśród wichrów, pośród burz.
Ty wciąż mnie ratowałaś,
za rękę mnie trzymałaś,
gdy z drogi chciałem zejść –
a ja otuchy krople,
gdy oczy miałaś mokre,
nie raz musiałem nieść…”
(Grzegorz Tomczak, Niebieska piosenka)