Mężowi – na rocznicę naszego poznania.

http://youtube.com/watch?v=ICNDlPKTBsQ

No, cóż – ja z pewnością nie wybrałam “prostego losu”, ale po czterech latach mogę powiedzieć, że (mimo wszystko) niczego nie żałuję. Nawet jednej chwili. I gdybym miała decydować raz jeszcze, zapewne wybrałabym tak samo…

Spotkanie P. otworzyło przede mną świat, którego istnienie zaledwie podejrzewałam (wchodząc po raz kolejny “do tej samej rzeki” nie sądziłam, że można zbudować tak głęboką relację z drugą osobą – i że ona może trwać i trwać, a co więcej, wzbogacać się każdego dnia…)  – i bezpowrotnie zmieniło moje życie, dzieląc je raz na zawsze na “przed” i “po”. I wciąż mam nadzieję na przyszłość…

Któż to wie – “co przyniesie jutro mi – ten za łukiem rzeki świat?” 🙂

I niech będzie, że jestem sentymentalna, dziecinna, naiwna i jaka tam jeszcze. A co mi tam!:)

  

24 Replies to “Mężowi – na rocznicę naszego poznania.”

  1. pięknie! życzę Wam wielu wspólnych lat przeżytych we wzajemnej miłości, wytrwałości i zaufania w trudnych chwilach i spełnienia marzeń. wiary w to, co niemożliwe. niech Bóg Wam błogosławi!

  2. I jeszcze wielu dziesiątek tak wspaniale przeżytych lat, w czasie których będziecie razem kroczyć obraną przez siebie drogą. Niech upłyną Wam w Miłości, zdrowiu, pomyślności, radości i szczęściu, i niech przyniosą Wam spełnienie Waszych marzeń, nawet tych najskrytszych. Niech Bóg Was prowadzi!

  3. Pięknie napisane…mnie poznanie mojego Męża tez otworzyło oczy na wiele waznych spraw na ktore dotad bylam zamknieta….wczesniejsze sprawy ogladałam jakby za szyby sklepu z cukierkami…wesołych wspolnych swiąt!

    1. Wierzę, że do tego zostaliśmy stworzeni, Kiro – dlatego jesteśmy nieszczęśliwi, gdy nie jesteśmy kochani i gdy nikogo nie kochamy…

    1. Jak dla kogo, Duszo, jak dla kogo… Są tacy, których to przyprawia o mdłości, ale trudno – jestem, jaka jestem (“stara a głupia!”:)) i już raczej tego nie zmienię… A piosenka mi się podoba – i już! Co z tego, że z filmu Disneya? Wszyscy jesteśmy dziećmi… Bożymi!:)

  4. Nie jesteś naiwna i dziecinna. Raczej przywracasz wiarę w instytucję dzisiaj przereklamowaną, w którą ja też jednak wierzę:)

  5. Życzę aby wasza miłość trwała zawsze, bo jest darem od Pana. I za 10 lat chcę przeczytać na tym blogu, jak bardzo się wspieracie, kochacie i tworzycie jedność.. wciąż i nieustannie. 😉 Sprzeciwu nie przyjmuję;) Pozdrawiam cieplutko Ciebie i Twoją rodzinę;)

    1. Naprawdę myślisz, że za dziesięć lat ten blog będzie jeszcze istniał?:) Pomijając wszystkie moje możliwe kryzysy emocjonalne i intelektualne (mogę po prostu w końcu nie mieć Wam czego opowiadać – a kiedy nie mam o czym, to nie piszę:)), może mi się również skończyć pojemność konta blogowego (które to zresztą już raz zostało poszerzone dzięki uprzejmości jednej pani Redaktor z Onetu:)). 🙂 Ja nie wybiegam myślą aż tak daleko – każdy dzień przynosi nam coś nowego…:)

      1. Ależ ja mam taką nadzieje;) Hmmm myślę, że tematów nie braknie w końcu każdy dzień przynosi coś nowego, a z resztą jakoś damy radę;) Mimo wszystko z P zamierzasz być całe życie, więc 10 lat to nie aż taka daleka perspektywa;)

        1. Malwo, nigdy nie wiadomo, co nam przeznaczone – może JUTRO Pan Bóg wezwie nas do siebie?:) Albo nastanie koniec świata?:) Chociaż zawsze mówiliśmy, że dla takiej miłości, jak nasza to i wieczność będzie za krótka… Więc kto wie…

          1. A ja mam nadzieję że JUTRO będzie po prostu kolejnym dniem przepełnionym miłością a koniec świata nastąpi gdy jej braknie….;) To nawet zabawne jak Ten z Góry płata nam figle..;)

          2. Oj, tak.. Muszę się przyznać po raz kolejny, że ZUPEŁNIE INACZEJ wyobrażałam sobie swoje życie – a jednak z każdym dniem przekonuję się, że ta wersja, którą mam, jest bardzo piękna… Pomimo wszystkich rozterek. 🙂

          3. Ja z każdym kolejnym dniem widzę, że moje życie odbiega od planów, ale we wszystkim jest jakiś sens, więc go szukam;) Ty dostałaś inną, ale piękną wersję życia;).. gorzej gdy jest inaczej..

  6. może i jesteś sentymentalna, ale to piękne jest i niech to co, piękne w Was i między Wami trwa…my na takie sentymentalne chwile mamy piosenkę Kasi Groniec, niesamowity tekst ..”dokąd kolwiek pójdziesz, cokolwiek zrobisz będę z Tobą Gdziekolwiek sie zwrocisz, cokolwiek powiesz będę z Tobą (…)I w najlepszej z chwil i najgorszej tez Bede z Toba Jak i w pierwszym, tak i w ostatnim dniu ..”pozdrawiam

    1. Każda para ma tych swoich “własnych” piosenek kilka… 🙂 No, i dobrze..:). W początkach naszej znajomości P. często śpiewał mi: “Chcę tu zostać – i zawsze z Tobą być – bo bez Ciebie- nie mam siły, by żyć…” – co nieodmiennie doprowadzało mnie do łez wzruszenia.:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *