W Noc Szczęśliwego Rozwiązania…

  

Pomódlmy się w Noc Betlejemską,
w Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
by wszystko się nam rozplątało,
węzły, konflikty, powikłania.

By anioł podarł każdy dramat
aż do rozdziału ostatniego,
kładąc na serce pogmatwane,
jak na osiołka - kompres śniegu.

Aby wątpiący się rozpłakał
na cud czekając w swej kolejce,
a Matka Boska - cichych, ufnych -
jak ciepły pled wzięła na ręce.

ks. Jan Twardowski

A tutaj znajdziecie fragment filmu “Jezus z Nazaretu” w reżyserii Zefirellego (1977), który jest uznawany przez wielu krytyków za najlepszy w tym gatunku – w prezencie od chwiejnej w wierze niczym słomka na wietrze autorki tego bloga. 🙂 A jednak… Niech On nas wszystkich napełni pokojem. Dobrych Świąt!

22 Replies to “W Noc Szczęśliwego Rozwiązania…”

  1. Albo, a Ci życzę umocnienia w wierze, by ten Nowo Narodzony sprawił, by przestała się ona chwiać. A może po prostu powinienem Ci życzyć, byś po prostu uwierzyła, iż Twoja wiara jest silna i niezłomna? W każdym razie wierząc, że zawsze będziesz należeć do Chrystusa, życzę Ci, byś czuła się Jego najukochańszym dzieckiem.

    1. Dziękuję, Leszku! Tego mi było potrzeba – chociaż naprawdę mocno wierzę, że Ten, który rozniecił we mnie swój “płomyk” podtrzyma go jakoś aż do skończenia świata. “Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką, nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło. Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany.”

  2. Niech te święta będą dla Ciebie i rodziny wyjątkowym czasem, spędzonym w rodzinnym gronie, w miłej atmosferze świąt. Wszystkiego najlepszego, dużo szczęścia i radości.

  3. Ponowne życzenia, Albo, składam Ci już w pierwszy dzień Bożego Narodzenia. Mocne buziaki! :-)Aha, lubię z Tobą polemizować, więc jeszcze nieraz tu zawitam. 🙂

  4. Piękny ten wiersz właśnie na te szczególne Święta.Życzę miłego przeżywania światecznych spotkań we wszelkich wymiarach.Wszystkiego najlepszego

  5. Piekny wiersz. Ks Twardowski potrafi wyrazić “co mi w duszy gra”. oj, niech sie rozwiążą problemy, nam wszystkim. pozdrawiam świątecznie. 🙂

  6. Pamiętam moje głębokie wzruszenie, gdy pierwszy raz oglądałem ten film. Faktycznie wart polecenia! Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem ostatnie notki na Twoim blogu i z radością stwierdzam, że pod każdym zdaniem mogę się podpisać! Nawet pod protestem w sprawie karpia (choć smakowo uznaję go za najlepszą rybę) 🙂 Nie powinno się go jednak wystawiać na takie cierpienia i gotów jestem odmówić sobie go od ust, jeśli tylko mógłby odzyskać swą wolność w przerębli… ;-)Odnośnie naszego prawa, również nie jestem zwolennikiem “nowinek” obyczajowych z Zachodu, ale – podobnie jak Ty – nie popieram wprowadzania jakichś szczególnych kar. W prawodawstwie powionno być jak najmniej regulacji, a samo prawo winno być proste i przejrzyste jak szklanka. Pozdrawiam z zaśnieżonych Bieszczadów, dziękując za wizytę na moim blogu i ciekawy wpis! http://www.beszad.blog.onet.pl

  7. w katolickiej rodzinie to powinno sie chwycić karia z wanny i tak parę razy przylać smarkaczowi rybą na goły tyłek żeby całe święta nie mógł siedzieć to by się szybko nauczył rozumu

    1. Ciebie, Rowento, jak rozumiem, tak właśnie wychowywano? 🙂 No, to już wiem, skąd w Tobie tyle życzliwości i miłości dla bliźnich… 🙂

  8. Mam do zaliczenia na studiach esej. Chciałbym porównać w nim sposób podejścia do aborcji przedstawiany przez Tygodnik Powszechny i Nasz dziennik. Mógłbym prosić czytelników tych pism(jeśli tutaj tacy są) o małą pomoc. Nie proszę o napisanie eseju tylko o jakieś subiektywne odczucia, refleksje. Za każdy pomysł będę wdzięczny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *